Minipaleta Natasha Denona Nude

Minipaleta Natasha Denona Nude

Paleta cieni jest malutka, opakowanie minimalistyczne, a produkt kosztuje ponad 100 zł. Czy światowej sławy makijażystka mogła stworzyć kiepskie cienie do powiek? Potknięcie zawsze może się zdarzyć, ale nie w tym przypadku!

Minipaleta Natasha Denona Nude, 5 x 0,8 g

Wersja Nude, to typowo dzienna paletka, taka do używania. Niejedna z Was powie pewnie, że nudna, jednak jak dla mnie po prostu praktyczna. Kolory są ładnie skomponowane i dobrze się ze sobą łączą. Wielkość mini jest dla mnie atutem, ponieważ łatwo ją ze sobą zabrać. Sprawdzi się w codziennym makijażu, na wyjazdy oraz na większe wyjścia. Opakowanie jest proste i minimalistyczne, ale wcale nie wygląda tanio. Plastik jest solidny, a paleta zamyka się z lekkim oporem. Produkt nie zawiera parabenów i nie był testowany na zwierzętach. 

Natasha Denona Nude minipaleta
Natasha Denona Mini Nude Palette
Cienie Natasha Denona
Cienie Natasha Denona Nude

Jakość cieni w palecie

Paletka kryje w sobie pięć cieni – dwa matowe (w załamanie i do przyciemnienia zewnętrznego kącika) i trzy błyszczące. Brakuje jej bazowego, cielistego cienia, co dla niektórych z Was może być minusem. Wszystkie cienie mają bardzo przyjemną formułę – są miękkie w dotyku. Jak dla mnie błyski to sztos, wystarczy jedno przeciągnięcie palcem i gotowe! Muszę jednak zaznaczyć, że brokat lubi się osypać, szczególnie w kolorze Sienna, który jest bardziej suchy. Maty także ładnie wtapiają się w skórę (nie leżą na niej, przez co nie ma efektu pudrowości), dzięki czemu efekt jest elegancki i posiada satynowe wykończenie, zresztą spójrzcie na swatche poniżej! Z ciemnym brązem pracuje mi się jednak nieco trudniej niż z jasnym, mam wrażenie, że gorzej się blenduje, co nie oznacza, że jest to trudne, czy tworzą się plamy – nic z tych rzeczy.

Cienie pylą się nieco podczas nabierania ich na pędzel (lub palec w przypadku błysków, bo tak najlepiej je aplikować), ale nie przeszkadza to w ich nakładaniu na powiekę. Są trwałe, a kolory nie bledną i nie zlewają się ze sobą z upływem dnia.

Minipaleta Natasha Denona swatche
Minipaleta Natasha Denona w kolorze Nude – swatche w słońcu
Swatche Natasha Denona Nude
Swatche Natasha Denona Nude
Natasha Denona Nude paletka cieni
Makijaż oka wykonany paletką Natasha Denona Nude

Paletka Nude to jednak nic odkrywczego, o czym świadczy fakt, że podobne kolory znajdziecie w palecie Sultry od ABH! Dlatego jeśli macie tę od Anastazji, to Natasha nie jest Wam niezbędna do życia 🙂 Muszę jednak przyznać, że do codziennego użytku oraz do zabrania w podróż jest od niej wygodniejsza, a dodatkowo różni się formułą cieni i ostatecznym efektem na powiece. Także niby to samo, a jednak czuć różnicę 😉

Czy warto?

Paletka jest idealna dla minimalistek, które lubią dobre jakościowo cienie i szukają czegoś w stonowanych i użytecznych kolorach, ale nie chcą męczyć się z ich rozcieraniem. Jestem pewna, że zużyjecie ją do końca, ponieważ jest to bardzo ładna i uniwersalna paletka, której używa się z przyjemnością – ja przepadłam! 🙂

Kupicie ją w Sephorze http://bit.ly/natasha_denona_nude Na produkty Natashy naliczają się rabaty 🙂

Lubicie dzienne palety cieni?