Róż od Yves Saint Laurent jest bardzo dobrze napigmentowany i posiada satynowe wykończenie. Jest to produkt pudrowy, ale na skórze w ogóle tego nie widać, ponieważ jest lekki i bardzo ładnie wtapia się w skórę.
Brzoskwiniowy róż do policzków Make Me Blush 37 Peachy Nude
Opakowanie jest porządne i takie na bogato, jednak dla mnie najważniejsze jest to, co skrywa w środku 🧡
Kolor 37 Peachy Nude to satynowa brzoskwinia – nieco zgaszona i nieoczywista, a przez to idealna na co dzień. Na nieprzypudrowanym podkładzie trzyma się u mnie cały dzień i nawet wieczorem wygląda ładnie i świeżo.
Kosmetyk nie robi plam, ale moim zdaniem wygląda najlepiej, kiedy nabieracie na pędzel minimalną ilość (delikatność wskazana) i dodatkowo odciskacie nadmiar produktu na dłoni. Sprawdzi się do tego celu skośny pędzel do różu.


Brzoskwiniowy róż do policzków Make Me Blush sprawdzi się u osób o cieplejszym odcieniu skóry lub latem, kiedy chcemy ocieplić cerę. Nie wyobrażam sobie swojej kosmetyczki bez tego odcienia różu. Jest w nim coś eleganckiego i dziennego zarazem.
Jak Wam się podoba ten kolor?
